2009-02-23 20:59:05 >> ...ostatni tydzień lutego... w końcu się zacznie marzec a to jakoś tak bardziej wiosennie brzmi (chociaz wiosny nie widać wcale). Dziś znowu zaczął padać śnieg, Wojtek biedny biega z łopatą i odśnieża... Mam nadzieję, że ten śnieg to taki chwilowy... W piątek byliśmy w teatrze na próbie generalnej "Trylogii" Świetna sztuka, świetni aktorzy (Dymna, Kolasińska, Peszki oba, Globisz itd), świetny skrót całości, świetna muzyka (ostrrrra bardzo), świetna dekoracja (ale ten mój mąż jest zdolny) hihihi jedyny minus to czas... 4 godziny... niestety to nie dla ciężarówek ;) no ale czego się nie robi żeby zobaczyc Dymną skaczącą po starym szpitalnym łóżku (tak, że sprężyny prawie podłogi dotykają), albo Błażej Peszek w samych slipkach (mrau)... a za miesiąc (akurat w moje urodziny) idziemy na "Łucję szaloną" - też podobno dobre chyba zakochuję się w teatrze... Jutro rano idę na badania krwi a za tydzień do lekarza z brzuchem, może tym razem uda się podglądnąć co nasze małe ma między nogami ;) i jeszcze na koniec...
skomentuj (2) |
|
|||||||