2009-01-22 13:36:08 >>

czas




w poniedziałek minęło PÓŁ roku :)
SZEŚĆ cudownych miesięcy
czas zapitala jak gOOpi, dopiero były przygotowania, bieganie za sukienką, wybieranie obrączek... Dopiero był ten MAGICZNY dzień, bieganina z zegarkiem w ręku między fryzjerem, kosmetyczką, domem... PÓŁ ROKU... massssakrrrrra

właściwie to dopiero się dowiedziałam, że jestem w 6 tygodniu ciąży a tu bach... już półmetek, koniec 20 tygodnia...
Dzieciątko, które było małą Fasolką z serduszkiem, które zajmowało 75% jego samego teraz się wierci i kopie...

A mi się wydaje, że minęła tylko chwila, jedno mrugnięcie, ułamek sekundy

Teraz odliczamy czas do kwietnia, wesele Gumisia, zwalnia nam jeszcze jeden pokój :P i całe piętro nasze... Niech tylko szybko minie... :P :P


A tak w ogóle to zastanawiam się skąd wziąć dużo kasy :P albo jak siedząc w domu robić coś pożytecznego (oprócz prania i gotowania obiadów) i jakoś coś trochę pozarabiać... Tak, tak... Marzenia o własnym kawałku podłogi... o kominku, o wypasionej sypialni, o zmywarce ;), o pokoju dziecinnym... Marzenia o porannej, niedzielnej kawie w szlafroku... O pełnej WŁASNEJ lodówce bez śmierdzących dziwnych rzeczy ;)
Marzenia
Marzenia
Marzenia
a co z realizacją?
a czas ucieka jak gOOpi (ale o tym już było)


skomentuj (2)